W lipcu 1939 roku trzej matematycy z Poznania oddali Anglikom klucz do niemieckiej armii. Cztery lata później dwaj z nich, po więzieniu w Hiszpanii, dotarli do Anglii — i nie wpuszczono ich do Bletchley. Trzeci utonął w sztormie. Ich szef w niemieckiej niewoli jednym kłamstwem ocalił cały brytyjski program. A człowiek, który złamał Enigmę, przez trzydzieści lat sumował faktury w Bydgoszczy i nie mógł nikomu powiedzieć, kim jest.
- Wrzesień 1939: ewakuacja przez Rumunię. Ambasada brytyjska w Bukareszcie odesłała ich z kwitkiem, francuska dała wizy tego samego dnia.
- Od października 1939 roku Polacy pracowali w ośrodku PC Bruno pod Paryżem, w stałej łączności dalekopisowej z Bletchley Park.
- Jerzy Różycki zginął 9 stycznia 1942 roku w katastrofie statku Lamoricière na Morzu Śródziemnym.
- Gwido Langer i Maksymilian Ciężki, przesłuchiwani w niemieckiej niewoli, zeznali, że po 1938 roku Polacy nic już nie czytali. Niemcy uwierzyli.
- Rejewski i Zygalski nigdy nie zostali wpuszczeni do Bletchley. Pierwsza szeroka publikacja z ich nazwiskami ukazała się dopiero w 1973 roku, we Francji.
- Marian Rejewski
- po wojnie w Bydgoszczy; zmarł 13 lutego 1980 w Warszawie
- Henryk Zygalski
- został w Anglii, uczył matematyki w Battersea; zmarł w 1978 roku
- Jerzy Różycki
- zginął 9 stycznia 1942 na statku Lamoricière, miał 32 lata
- Gwido Langer
- szef Biura Szyfrów; niewola w Eisenbergu; zmarł w 1948 roku w Szkocji
- Maksymilian Ciężki
- szef referatu niemieckiego; niewola; zmarł w 1951 roku w Anglii
- Gustave Bertrand
- francuski wywiad; w 1973 roku pierwszy opisał polski udział
Pociąg, most w Kutach i dwie ambasady
W nocy z 5 na 6 września 1939 roku pociąg z ludźmi Biura Szyfrów jechał na wschód, bez świateł. Sprzęt, którego nie dało się wieźć dalej — bomby, kartoteki, część maszyn — zniszczono po drodze. 17 września, w dniu sowieckiej agresji, kolumna przejechała most w Kutach do Rumunii niemal w ostatniej chwili. Trzej matematycy odłączyli się jako cywile i pojechali do Bukaresztu.
W ambasadzie brytyjskiej usłyszeli, że mają przyjść za kilka dni, bo jest dużo pracy. Urzędnik prawdopodobnie nie wiedział, kogo odsyła — nazwiska trzech Polaków z Pyr znało w Anglii może dziesięć osób. W ambasadzie francuskiej wystarczyło jedno nazwisko: Bertrand. Wizy i bilety dostali tego samego dnia.
Pamiętacie Bukareszt? „Proszę przyjść za kilka dni.” To są te same drzwi. Tylko cztery lata później i o wiele boleśniej.
Sekrety Historii — Enigma cz. 2
Dalsza część śledztwa jest zamknięta
Pełny tekst — jeszcze 5 rozdziałów, kalendarium, cytaty i źródła — to nagroda dla widzów odcinka i czytelników z listy. Odbierzesz ją na jeden z dwóch sposobów; raz przyznana zostaje w tej przeglądarce.
Zostaw e-mail
Dołącz do listy czytelników: pełne artykuły do wszystkich odcinków + wiadomość o premierach.
Obejrzyj odcinek
Włącz film w odtwarzaczu powyżej. Po 10:00 oglądania nagroda przyzna się sama.
Te akta otworzyło oglądanie. Pozostałe otworzy jeden adres.
Odblokowanie filmem działa tylko dla tego odcinka i tylko w tej przeglądarce. Zostaw e-mail, a pełne akta wszystkich śledztw — z kalendarium, cytatami i listą źródeł — otworzą się od razu, na każdym urządzeniu i bez oglądania.
✓ Jesteś na liście czytelników — nagroda przyznana na stałe.
Zamek Bruno: sztafeta działa
Od października 1939 roku piętnastu Polaków — ekipa Z — pracowało w zamku Vignolles w Gretz-Armainvilliers pod Paryżem, w ośrodku o kryptonimie PC Bruno, obok Francuzów i hiszpańskich republikanów. Dalekopis łączył zamek bezpośrednio z Bletchley Park. W styczniu 1940 roku przyjechał stamtąd Alan Turing z kompletem 60 zestawów płacht Zygalskiego, wyciętych w Anglii — tym, na co Polski nie było stać. Turing przyjechał do Rejewskiego, nie odwrotnie.
17 stycznia 1940 roku padł pierwszy wojenny klucz Enigmy. Polska metoda, angielski papier, francuski zamek. Wiosną Bruno odczytywało ponad tysiąc niemieckich depesz, także w czasie walk w Norwegii — i okazało się, że alianckie sztaby nie umieją jeszcze wykorzystać takiej wiedzy. 1 maja 1940 roku Niemcy zaczęli szyfrować klucz depeszy tylko raz. Polskie narzędzia przestały działać w jeden dzień. Enigmę czytano dalej już brytyjską metodą: Bombe Turinga, uzupełnioną latem o tablicę diagonalną Gordona Welchmana.
Cadix, sztorm i Pireneje
Po upadku Francji ekipa Z poleciała do Algieru, a jesienią 1940 roku wróciła z Bertrandem do strefy Vichy, do zamku Fouzes pod Uzès — tajnego ośrodka Cadix. Przez dwa lata, pod nosem niemieckich komisji z wozami namierzającymi, łamali ręczne szyfry niemieckiej policji, SS i Gestapo we Francji oraz szyfry Vichy. Wojskowej Enigmy już nie — ta była w Bletchley.
W nocy z 8 na 9 stycznia 1942 roku statek Lamoricière, płynący z Algieru do Marsylii, zatonął w sztormie koło Minorki. Zginęło ponad dwieście osób, wśród nich Jerzy Różycki, Jan Graliński i Piotr Smoleński z Cadix. Różycki miał 32 lata i syna, którego widział tylko jako niemowlę. 11 listopada 1942 roku Niemcy zajęli strefę Vichy; Cadix zwinięto w jedną noc. W nocy z 29 na 30 stycznia 1943 roku przewodnik Rejewskiego i Zygalskiego wyciągnął na grani Pirenejów pistolet i zabrał im wszystkie pieniądze. W Hiszpanii trafili do więzienia na ponad trzy miesiące i nie powiedzieli nikomu, kim są.
Jedno zdanie w celi
11 marca 1943 roku inny przewodnik zaprowadził Gwida Langera i Maksymiliana Ciężkiego, z Palluthem i Fokczyńskim, prosto na niemiecki patrol. Mechanicy trafili do Sachsenhausen, gdzie obaj zginęli w 1944 roku. Oficerowie — do obozu w zamku Eisenberg. Tam w 1944 roku niemiecki śledczy zadał pytanie, od którego zależała wojna: czy Polacy czytali Enigmę?
Langer odpowiedział, że czytali — do 1938 roku, a potem zmiany procedur to uniemożliwiły. Pół prawdy powiedziane tak, by brzmiało jak cała. Ciężki, przesłuchiwany osobno, powiedział to samo. Niemcy uwierzyli i uznali Enigmę za bezpieczną; nie wymienili maszyny do końca wojny. Także Bertrand, aresztowany 5 stycznia 1944 roku na schodach Sacré-Cœur, udawał współpracę, uciekł i w czerwcu odleciał do Anglii, nie zdradzając niczego.
Brama Bletchley
3 sierpnia 1943 roku Rejewski i Zygalski stanęli na ziemi angielskiej. Przydział: polski batalion łączności w Boxmoor pod Londynem i łamanie ręcznych szyfrów SS i SD. Do Bletchley — kilkadziesiąt kilometrów dalej, gdzie kilka tysięcy ludzi czytało Enigmę codziennie — nie weszli ani razu. Polacy prosili o dostęp i go nie dostali; Bertrand pytał o to samo i usłyszał, że to niemożliwe. Dlaczego — tu zaczyna się spór: jedni historycy mówią o względach bezpieczeństwa po latach pracy w Vichy i niewoli szefów, inni o polityce. Dokumentu, który by to rozstrzygał, nie ma.
Za bramą Turing i jego ludzie łamali to, czego Polacy nigdy nie mieli w rękach: Enigmę morską z czterema wirnikami, szyfr U-Bootów. Historycy szacują, że cały program Ultra skrócił wojnę o około dwa lata. To szacunek, nie fakt — ale nikt poważny go nie odrzuca.
Szuflada w Bydgoszczy
Zygalski został w Anglii i przez trzydzieści lat uczył matematyki w Battersea. Rejewski wrócił 21 listopada 1946 roku do Bydgoszczy, do żony Ireny i dzieci, których nie widział od września 1939 roku. Pracował jako urzędnik i księgowy. Rok po jego powrocie syn Andrzej zmarł na polio. W latach 1949–1958 bezpieka prowadziła na niego sprawę i nie dowiedziała się, kogo obserwuje. W 1967 roku, na emeryturze, spisał wszystko i oddał maszynopis do archiwum.
W 1973 roku Gustave Bertrand opublikował we Francji książkę z nazwiskami Rejewskiego, Różyckiego i Zygalskiego. Rok później Frederick Winterbotham wydał w Anglii „The Ultra Secret” — i to ta książka, w której polski udział sprowadzono do kilku zdań bez nazwisk, stała się wersją, którą świat zapamiętał. Rejewski zmarł 13 lutego 1980 roku. Tablica w Bletchley Park z trzema polskimi nazwiskami stanęła w 2002 roku.
Kalendarium
Źródła i dalsze lektury
- Gustave Bertrand, „Enigma ou la plus grande énigme de la guerre 1939–1945”, Paryż 1973.
- Władysław Kozaczuk, „Bitwa o tajemnice”, 1967; „Enigma” (wyd. amerykańskie 1984) z aneksami Mariana Rejewskiego.
- Frederick W. Winterbotham, „The Ultra Secret”, 1974.
- Wspomnienia i artykuły Mariana Rejewskiego z lat 1967–1980.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Marian Rejewski pracował w Bletchley Park?
Nie. Po dotarciu do Anglii w sierpniu 1943 roku Rejewski i Zygalski dostali przydział do polskiego batalionu łączności w Boxmoor i łamali tam ręczne szyfry SS i SD. Do Bletchley nie weszli ani razu.
Czy Turing spotkał Rejewskiego?
Tak. W styczniu 1940 roku Alan Turing przyjechał z Bletchley do ośrodka PC Bruno pod Paryżem z płachtami Zygalskiego wyciętymi w Anglii i rozmawiał z polskimi kryptologami o ich metodach.
Jak zginął Jerzy Różycki?
Utonął w nocy z 8 na 9 stycznia 1942 roku, gdy statek Lamoricière, płynący z Algieru do Marsylii, zatonął w sztormie koło Minorki. Zginęli wtedy także kryptolodzy Jan Graliński i Piotr Smoleński.
Dlaczego świat tak długo nie wiedział o Polakach?
Brytyjczycy utrzymywali tajemnicę Enigmy przez trzy dekady, a w Polsce Ludowej służba w przedwojennym wywiadzie była podejrzana. Pierwszą szeroką relację z nazwiskami opublikował Gustave Bertrand w 1973 roku, ale popularna stała się wydana rok później książka Winterbothama, która polski udział pomijała.