Był konsulem, który nie reprezentował żadnego kraju. Przewoził miliony dla polskiego podziemia — a część z nich znikała po drodze. Ratował ludzi z rąk gestapo i latał do Berlina w towarzystwie oficera Abwehry. Historia Samsona Mikicińskiego to opowieść o człowieku, który był wszystkim naraz: bohaterem, oszustem i prawdopodobnie niemieckim agentem.
- Finansista i aferzysta żydowskiego pochodzenia, podający się za konsula Chile w okupowanej Warszawie.
- Przez jego ręce przechodziły miliony złotych przeznaczone dla Związku Walki Zbrojnej (ZWZ).
- Ewakuował z Polski m.in. żonę gen. Sosnkowskiego i córkę gen. Sikorskiego, Zofię Leśniowską.
- Wielokrotnie latał do Berlina z kpt. Erichem Nobisem z Abwehry — co przesądziło o podejrzeniach.
- Porwany przez polski wywiad w 1941 r., zginął od strzału w więzieniu w Hajfie.
- Urodzony
- ok. 1885, okolice Bielska Podlaskiego
- Zmarł
- 1941, więzienie Citadel w Hajfie (Palestyna)
- Znany jako
- „konsul Chile” w okupowanej Warszawie
- Rola
- finansista i aferzysta; kurier milionów dla ZWZ — i podejrzany o współpracę z Abwehrą
- Zasłynął
- ewakuacją rodzin polskich generałów oraz znikającymi transportami pieniędzy podziemia
Głowa do interesów
Urodzony w 1885 roku pod Bielskiem Podlaskim, w rodzinie żydowskiej, studiował prawo w Petersburgu i przeszedł przez armię rosyjską. Ale jego prawdziwym żywiołem nigdy nie było ani prawo, ani wojsko — lecz pieniądz. W międzywojennej Europie zostawiał za sobą ślad sfałszowanych weksli i fałszywych dolarów, od Paryża po Berlin. Wracając do Polski, wynalazł sobie nową tożsamość: prezesa Izby Handlowej, a wkrótce „wicekonsula Peru" — funkcję, do której nie miał żadnych praw.
Gdy w 1939 roku świat runął, ludzie tacy jak Mikiciński nie wpadli w panikę. Oni zwietrzyli okazję.
W czasie, gdy jednym waliło się życie, on w katastrofie widział tylko kolejny kurs walutowy do zagrania.
Sekrety Historii — z odcinka o Mikicińskim
Dalsza część śledztwa jest zamknięta
Pełny tekst — jeszcze 4 rozdziały, kalendarium, cytaty i źródła — to nagroda dla widzów odcinka i czytelników z listy. Odbierzesz ją na jeden z dwóch sposobów; raz przyznana zostaje w tej przeglądarce.
Zostaw e-mail
Dołącz do listy czytelników: pełne artykuły do wszystkich odcinków + wiadomość o premierach.
Obejrzyj odcinek
Włącz film w odtwarzaczu powyżej. Po 8:43 oglądania nagroda przyzna się sama.
Te akta otworzyło oglądanie. Pozostałe otworzy jeden adres.
Odblokowanie filmem działa tylko dla tego odcinka i tylko w tej przeglądarce. Zostaw e-mail, a pełne akta wszystkich śledztw — z kalendarium, cytatami i listą źródeł — otworzą się od razu, na każdym urządzeniu i bez oglądania.
✓ Jesteś na liście czytelników — nagroda przyznana na stałe.
Latający konsul
Chilijski paszport dyplomatyczny, spekulacje frankiem i dolarem, a wreszcie nominacja na konsula w Warszawie — Mikiciński wspinał się szybko. 1 grudnia 1939 roku sztab gen. Kazimierza Sosnkowskiego powierzył mu 1,5 miliona złotych na potrzeby podziemia. Wkrótce ruszyły transporty jeszcze większe: z Bukaresztu miało przyjechać siedem milionów.
Problem w tym, jak podróżowały te pieniądze. Zamiast prosto do okupowanej stolicy, walizki lądowały najpierw w Berlinie — a Mikicińskiemu towarzyszył kapitan Erich Nobis z wrocławskiej Abwehry. Według raportu płk. Stefana Roweckiego z marca 1940 roku, z siedmiu milionów do ZWZ dotarło zaledwie 2,7 miliona.

Walizka pełna złota
To, co czyniło go bezcennym — i podejrzanym — to ludzie, których wyprowadzał z piekła. Wyciągał więźniów z obozów, wydawał chilijskie wizy polskim Żydom, wywoził dzieła sztuki i biżuterię, pobierając trzydzieści procent prowizji. Ale najgłośniejsze były dwie akcje: ewakuacja żony generała Sosnkowskiego — z walizką złota, za którą groziła kara śmierci — oraz córki generała Sikorskiego, Zofii Leśniowskiej.
I tu pojawia się pytanie, od którego trudno uciec: jak człowiek pod stałym nadzorem dwóch oficerów Abwehry mógł przeprowadzać takie operacje — jeśli nie za ich cichą zgodą?
Nie przekazywałem informacji. Płaciłem tylko za spokój i opiekę.
linia obrony Mikicińskiego podczas przesłuchań, 1941 — której śledczy nie dali wiary
Kalendarium sprawy
Grób pod Hajfą
Klęska Francji latem 1940 roku zmieniła wszystko. Niemcy ostentacyjnie „zlikwidowali" konsulat — nalot opisała nawet Warschauer Zeitung — ale samego Mikicińskiego nie zatrzymano. Zniknął, by wypłynąć w Turcji, gdzie znów handlował walutą i gdzie w obiegu pojawiły się fałszywe funty szterlingi.
W styczniu 1941 roku dopadł go polski wywiad. Porucznik Edward Szarkiewicz ze stambulskiej ekspozytury przerzucił go samolotem do Palestyny, do więzienia Citadel w Hajfie. Mikiciński nie zaprzeczał kontaktom z Abwehrą — tłumaczył je „opłatą za opiekę". Nie uwierzono mu. Zginął od strzału w potylicę, w pozorowanej ucieczce. Jego grób gdzieś pod Hajfą pozostał nieoznaczony — jak wszystko w tym życiu.
Źródła i dalsze lektury
- Raporty Komendy Głównej ZWZ (płk Stefan Rowecki „Grot”), marzec 1940 — o transportach pieniędzy.
- Prasa okupacyjna: „Warschauer Zeitung” 1940 — relacja z nalotu na konsulat.
- Opracowania popularnonaukowe o kulisach wywiadu i finansów II RP (m.in. S. Koper).
Najczęściej zadawane pytania
Czy Samson Mikiciński był niemieckim agentem?
Nie ma jednego dokumentu, który by to przesądzał, ale poszlaki są mocne: stały nadzór oficerów Abwehry, wspólne loty do Berlina z kpt. Nobisem, znikające transporty pieniędzy ZWZ i fałszywe funty na Bliskim Wschodzie. Polski wywiad uznał go za współpracownika Abwehry.
Co łączyło Mikicińskiego z córką generała Sikorskiego?
Miał udział w ewakuacji Zofii Leśniowskiej z okupowanej Polski. Ponieważ działał pod okiem Abwehry, powojenni badacze stawiają pytanie, czy operacja odbyła się za wiedzą Niemców — co dokłada kolejną warstwę do zagadki losów Leśniowskiej.
Ile pieniędzy podziemia przeszło przez jego ręce?
Liczone w milionach złotych. Najgłośniejszy jest transport siedmiu milionów z Bukaresztu, z którego — według raportu płk. Roweckiego — do ZWZ trafiło tylko około 2,7 miliona.
Jak zginął Samson Mikiciński?
Został porwany przez polski wywiad w 1941 r. i przewieziony do więzienia w Hajfie. Zginął tam od strzału w potylicę, w upozorowanej próbie ucieczki.